Spływ Lipczynką – relacja.

Ostatni dzień z 4 dni kajakowania po dopływach rzeki Brdy !

 

Co to był za spływ ! Zmęczeni ale szczęśliwi bo przecież udało nam się spłynąć 3 rzeki i zaliczyć dodatkowy rajd z zadaniami oraz wyścig na Rezerwacie Przytoń.

Rzeka Lipczynka zaskoczyła nas swoim poziomem wody. Stan wody był na tyle wysoki, że dopiero przy moście kolejowym, po pierwszej godzinie, usłyszeliśmy szuranie kajaka o kamienie. Sporo zwałek i idealna pogoda !

Stary betonowy most, na Łubiance i dogodne miejsce wodowania z jego prawej strony od Przechlewka. To chyba jedyne miejsce w Polsce gdzie mogliśmy zobaczyć ogromne stado bydła, które pasło się nie zwracając na nas uwagi.

 

Uwaga na żeremia bobrowe !

 

Już pierwsza godzina spływu ukazał nam piękno natury. Sporo zwalisk i wysoka skarpa z prawej strony. Piękne dzikie miejsce. Dalej bystrze pod mostem kolejowym ze śmiesznymi grafikami, i dalej spokojny nurt ale z kłodami w poprzek rzeki. Do Dąbrowy dopływamy po 2,5 godzinie. Tuż przed miejscowością, widać ślady wędkarzy. Ludzie chyba nie są tu przyzwyczajeni do takich widoków – 20 kajaków górskich w Dąbrowie ! Świat staje na głowie 🙂

 

Lipczynka na trasie Dąbrowa – Sąpolno. 

 

Piękna ! Urocza !

Zieleń i wysokie zbocza. Ogromne drzewo w poprzek rzeki. Wciąż zadziwiająco wysoki stan wody. Jeśli mamy opowiedzieć co najbardziej zapamiętaliśmy z tej trasy ? To Zielone brzegi i cudownie śpiewające ptaki. Spływ kończymy w Sąpolnie.

Jeśli wybierasz się na spływ kajakowy na rzekę Lipczynkę – pamiętaj, że najlepszym kajakiem będzie kajak górski lub hybrydowy.